Wybór olejków do masażu i pielęgnacji ciała jest ogromny. Czym się kierować i jak znaleźć ten naprawdę dobry i wartościowy?

Jak zawsze najważniejszy ( zaraz po zapachu 😉 ) będzie skład kosmetyku, który powinniśmy znaleźć na opakowaniu. Zgodnie z powszechną praktyką, aby trudniej było zwykłemu konsumentowi odszyfrować z czym ma do czynienia, jest on podany w standardzie INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients). Jest to przemieszanie nazw chemicznych, łacińskich (dla roślin) i angielskich. Nie jest to na pewno język, którym posługujemy się na co dzień, więc dla laika może być to „czarna magia”.

Na początek odcyfruję więc i przedstawię poniżej kilka najczęściej spotykanych składników, które polecałbym raczej unikać w wybieranych dla siebie produktach.

Paraffinum Liquidum, Mineral oil, Petrolatum, Paraffin Oil – jest to biały olej mineralny, mieszanina prostych, długołańcuchowych węglowodorów, otrzymywanych w procesie destylacji ropy naftowej. Substancja mało reaktywna chemicznie, hydrofobowa. Zupełnie nie przenika przez naskórek.

Olej mineralny generalnie nie jest szkodliwy dla zdrowia, ale też nie wnosi absolutnie niczego dobrego dla skóry, a czasami wywołuje nieprzyjemne objawy. Zalepia pory skórne, absorbuje kurz i bakterie. Hamuje wymianę metaboliczną i gazową w skórze. Uniemożliwia swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry. Stwarza doskonałe warunki na skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjuje tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry.

Przy masażu owłosionych części ciała u panów – nóg, czasem pleców powoduje splątywanie się włosków w kłębki (tzw. pajączki), które wywołują niemiłe odczucie ciągnięcia skóry.

A mimo to jest nadal niezwykle popularny w olejkach do pielęgnacji i do masażu, ponieważ jest tani i łatwo dostępny. Tak samo olej mineralny jest powszechnie stosowany przy produkcji kosmetyków, bowiem parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu.

Wikipedia: oleje mineralne

Isopropyl Palmitate, Palmitynian izopropylu, emolient, ciekły wosk, olej palmowy, plastyfikator, moisturizer, thickening agent, anti-static agent, Isopropyl hexadecanoatel, Deltyl, Isopal – lepiszcze, substancja wiążąca składniki kosmetyków, dająca dobry poślizg przy rozsmarowywaniu, pełni funkcje tzw. suchego emolientu. Ma też działanie konserwujące.

Może zapychać pory, tworzyć zaskórniki, podrażniać oczy i skórę, a także wywołać reakcję alergiczną.
Składnik ten znajduje się w rejestrze niebezpiecznych związków chemicznych.

Parabeny, nipaginy, estry kwasu p-hydroksybenzoesowego – bardzo popularne konserwanty kosmetyków i leków. Stosowane także czasem w produktach spożywczych – ciastach, sokach owocowych, mrożonkach i dżemach. Mają działanie bakteriobójcze i grzybobójcze. Zadaniem parabenów jest niedopuszczanie do powstawania pleśni i blokowanie rozwoju drobnoustrojów. Dzięki temu wyroby mogą spokojnie leżeć na sklepowych półkach i zachowywać swoją świeżość oraz wątpliwą jakość.

Parabeny wchłaniają się ze skóry do krwi i limfy działając ogólnie na cały organizm. Szczególnie łatwo przenikają przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Mogą być przyczyną uczuleń, działają estrogennie. W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania, w których odkryto, że u wielu pacjentek guzy nowotworowe zlokalizowane w klatce piersiowej zawierały parabeny. Wyniki tych badań doprowadziły do postawienia tezy, że parabeny mogą być jedną z przyczyn raka piersi. Amerykańska Agencja Żywności i Leków podaje, że przeciętny człowiek, wchłania dziennie około 76mg parabenów, z czego aż 50mg pochodzi z kosmetyków.

Parfum, fragrances – tym terminem określa się składniki zapachowe, najczęściej syntetyczne imitacje zapachów. Często pod tą nazwą kryją się substancje silnie uczulające (alergeny) lub kancerogenne.

Takich nieciekawych składników można wymienić jeszcze bardzo dużo. Powyżej opisałem te najczęściej spotykane w olejkach do masażu i pielęgnacji ciała. Zawierające je olejki i kosmetyki nadal są najbardziej popularne w sprzedaży, są bowiem tanie w produkcji i bardzo długo mogą leżeć w magazynach i na półkach sklepowych.

Na szybko wyszukany w sklepie internetowym popularny olejek do masażu zrobiony jest z takich oto składników: Mineral Oil, Isopropyl Myristate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Ascrobyl Palmitate, Lecithin, Paraffinum, Citronellol, Geraniol, Lilial.

A to skład najpopularniejszego chyba olejku do pielęgnacji niemowląt Johnson’s baby: Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Parfum.

Nie wygląda to dobrze.

Nie chcę tu całkowicie demonizować większości wyrobów przemysłu kosmetycznego, nikt chyba jeszcze nie umarł po zastosowaniu olejku Johnson’s baby. Jednak warto mieć świadomość, że wielkie koncerny zawsze będą kierować się maksymalizacją zysku, a więc tanie, łatwo dostępne i trwałe komponenty będą nadal podstawową bazą popularnych kosmetyków.

Co więc używać do masażu i pielęgnacji ciała?

Obecnie asortyment czystych, całkowicie naturalnych olejków roślinnych jest przeogromny. Po prostu sprawdź etykietę. Jeżeli jest to 100% olejek roślinny tłoczony na zimno, lub mieszanka takich olejków, bez dodatków chemicznych, wypełniaczy objętości, konserwantów i perfum, będzie to dobry wybór.

Szczególnie polecam olejki kokosowe, migdałowe, arganowe i masło shea. Nie wszystkie tego typu olejki dają odpowiedni poślizg przy masażu. Wówczas zabieg wykonywany przy zwiększonym tarciu nie będzie zbyt przyjemny. Można wtedy zmieszać taki wybrany naturalny olejek z na przykład czystym rafinowanym olejkiem kokosowym, który doskonale sprawdza się w gabinetach masażu. Uzyskamy w ten sposób idealny komfort przy masażu i wspaniały efekt pielęgnacyjny dla skóry. Takie połączenie przyjemnego z pożytecznym znajdziesz w naszej ofercie masaży kosmetycznych.

Masaż olejkiem kokosowym

Szczegółowy opis najlepszych olejków do masażu znajdziesz tutaj.


Podziel się